O mnie

Moje pierwsze spotkanie z muzyką w Płocku sięga początku lat 90, kiedy będąc młokosem, poszedłem razem z bratem na koncert, który odbył się przed płocki Teatrem Dramatycznym, w ramach jednej z pierwszych edycji WOŚP. Zapamiętałem masę kolorowych światełek, mocne rockowe gitary oraz siarczysty mróz (uratowały mnie przed nim kalesony pożyczone od ojca). Wróciłem bardzo zauroczony. To było coś co wyryło duży ślad w mojej głowie.

Pamiętam moje podekscytowanie na informację, że w Płocku na stadionie miejskim ma wystąpić ACID DRINKERS. Od rana czekałem w sklepie z instrumentami muzycznymi (który działał z boku Hotelu Płockiego), aby na pewno nie zabrakło dla mnie biletu. Koncert nie odbył się – było zbyt małe zainteresowanie.

Pamiętam swoją pierwszą gitarę kupioną przez mojego brata w komisie przy ulicy Kolegialnej. Kosztowała na dzisiejsze ok. 300 PLN, była białą podróbką Fendera Stratocastera (nawet zapamiętałem jej markę – Kingotor).

Pamiętam swój pierwszy efekt gitarowy polskiej firmy Koda. Jak przejechało się kostką po strunach to brzmienie przypominało dźwięk piasku rzuconego o ścianę (gitarzyści na bank wiedzą o co chodzi).

Pamiętam swój pierwszy „wzmacniacz”. Był to radiomagnetofon marki PANASONIC, do którego specjalnie mój tata zrobił kabel: duży-jack – cińcze. Chyba nigdy później nie spotkałem takiego rozwiązania w okablowaniu do instrumentów.

Pamiętam koncerty w Jagielonce, Camelocie, Rock 69, Formie. Masa wspomnień, masa dobrej muzyki, masa dobrych lokalnych zespołów o których większość nigdy nie słyszała, albo zapomniała.

Ten blog ma przybliżyć to wszystko co działo się na naszej lokalnej scenie rockowej od kiedy tylko pierwszy fuzz pojawił się w Płocku. Nie będą to oczywiście tylko i wyłącznie moje wspomnienia oraz suche fakty. Postanowiłem porozmawiać o płockiej scenie muzyczne z tymi, którzy ją tworzyli. Z „muzykami”, którzy generowali rockowe dźwięki w naszym mieście, z organizatorami koncertów, którzy zapraszali bandy z całej Polski, a nawet z Europy oraz oczywiście z uczestnikami tych wydarzeń bez których (i dla których) te wszystkie inicjatywy nie miałyby sensu.

Zapraszam Was wszystkich do tej (mam nadzieję) ciekawej lektury.

triku